Zapiekanka wyszła pyszna, a do tego ze świeżym brokułem – to i zdrowo, a najbardziej zadowolona byłam z tego, że moja dwulatka zajadała się tym daniem.
Nie ma lepszego widoku jak puste talerze po obiedzie.

Czytaj całość »
Zapiekanka wyszła pyszna, a do tego ze świeżym brokułem – to i zdrowo, a najbardziej zadowolona byłam z tego, że moja dwulatka zajadała się tym daniem.
Nie ma lepszego widoku jak puste talerze po obiedzie.

Czytaj całość »
Jak ją zobaczyłam wiedziałam od razu, że będzie gościć na moim stole. Ba nawet chciałam ją mieć na stole natychmiast. Ale musiałam zakupić kilka składników i zabrać się do pracy. Nie ciężkiej, bo zapiekanka jest bardzo łatwa i nawet szybka w przygotowaniu, z tym że trzeba przygotować sobie wszystkie składniki z listy, połączyć i ułożyć według wskazówek i do piekarnika. W ciągu 1,5 h mamy gotowy obiad. A może pyszną kolację?
Wczoraj rano zapiekankę zobaczyłam u Kasi a już po południu zajadałam pyszny obiadek. Kasia zaproponowała dodanie papryki do przepisu i tak właśnie zrobiłam. Dodałam połowę czerwonej papryki cieniutko pokrojonej w paseczki. Wydaje mi się, że zapiekanka zyskała większego aromatu. Polecam.
Może dziś na obiad taką zapiekankę „leniuszka”? Bardzo pyszna, jak to zapiekanki, łatwa i szybka w wykonaniu, no i z warzywami. No i w sam raz dla leniwych, jedyne co może zniechęcić to obieranie ziemniaków, ale można posłużyć się pozostałymi po wczorajszym obiedzie (jeżeli takowe mamy), ale te 4 ziemniaki raz dwa się obiera i kroi, tak więc polecam.
Oj czekała, czekała aż się doczekała. Co prawda nie sezon na fasolkę szparagową ale na lato przyda się na pewno. Lubicie fasolkę? Janie za bardzo ją trawiłam, na straganach omijałam szerokim łukiem a to dzięki wspomnieniom z dzieciństwa. Katowaną nas nią w przedszkolu.
No a że znalazła się u nas w domu, i to z uprawy ogródkowej a nie straganowej, szkoda wyrzucić bo ładna i zdrowa. Postanowiłam przygotować taką oto zapiekankę. I powiem Wam, smakowała mi. Na całe szczęście, okazał się, że wcale nie przypomina przedszkolnej fasolki. Polecam.
Przepis zupełnie nie niedzielny, ale taki na sobotnią kolację akurat. Przepis znalazłam w jakimś starym bezpłatnym poradniku dla pacjentów – Nasze Zdrowie. Zapiekanka łatwa i nie wymaga wiele pracy postanowiłam przygotować, zjeść i przekazać dalej przepis.
Zamiast dość wyrazistego smaku i zapachu rozmarynu, można dodać inną przyprawę pasującą do zapiekanych ziemniaków.

Składniki:
- 800 g obranych ziemniaków (około 10 sztuk)
- 300 ml mleka
- 100 g tartego żółtego sera (np. Gouda)
- 1 jajko
- przyprawy: sól, pieprz, rozmaryn
- olej
Przygotowanie:
Ziemniaki zetrzeć na tarce na cienkie paseczki lub cieniutko pokroić. Do mleka dodać jajko, starty ser i przyprawy. Naczynie żaroodporne wysmarować olejem i równo wyłożyć wszystkie ziemniaki, zalać mieszanką mleczną.
Zapiekankę ziemniaczaną piec przez około 45 minut w rozgrzanym do 200°C piekarniku.
Zapiekanka ta jest bardzo podobna do Zapiekanki ziemniaczanej z makrelą, którą polecam.