Tak się zastanawiałam co można podać jako przekąskę do piwa. Coś innego, nietypowego. Paluszki już dawno wyszły z mody, kanapki to zamierzchłe czasy, choć i jedno i drugie bardzo lubię i od czasu do czasu zjadam z miłą chęcią.
Myślałam nad czymś szybkim bo przy dwójce małych szkrabów czas którym dysponuję jakby się skrócił o połowę.
No i znalazłam sposób aby wszystkich zadowolić i wygospodarowałam jeszcze czas dla siebie. Zagniotłam szybko ciasto drożdżowe, dodałam składniki, kilka minut wyrastania ciasta i do piekarnika na około 40 minut.
Dzwonek do drzwi. W mieszkaniu pięknie pachnie pieprzem i tymiankiem a na stole stoi jeszcze letni chlebek. W tak pochmurne lato lepszego przywitania moi goście nie mogli się spodziewać. Smacznngo!














