Mam nadzieję, że lubicie czekoladę tak jak ja, ale nie taką zwykłą w tabliczce czekolady tylko taką w muffinach, jeszcze ciepłych i pachnących, miejscami z rozpuszczona czekoladą. Takie muffiny są idealne, najlepszym świadectwem na to jest fakt, że właśnie przez nie kupiłam blaszkę do muffin na 12 sztuk, a stara blaszka na 6 muffin musi troszkę odpocząć.
Niestety urok muffin czekoladowych mija gdy tylko ostygną. Oczywiście nadal są pyszne, miękkie i pachnące, ale to nie to samo co zaraz wyjęte z piekarnika. Jednak wpadłam na pomysł, aby były cały czas takie lekko ciepłe. Wystarczy 10 sekund w kuchence mikrofalowej i nawet na drugi dzień są takie same jak dopiero co wyjęte z piekarnika.
Nie wiem jak to jest na trzeci dzień, pewnie tak samo pysznie, ale nie wiem czy wytrzymają do niedzieli.
Z podanych składników wychodzi 12 pięknie wyrośniętych muffin.












