Ciasto warte polecenia. Jest pyszne, delikatne, nie za słodkie z wyczuwalną nutą kokosu, niezwykłe. Masa budyniowa jest śnieżnobiała. I gdyby nie Kasia z Wypieków z pasją tego ciasta pewnie bym nie zrobiła a puszki z mleczkiem kokosowym spokojnie stałyby na swoich pułkach sklepowych (już nie postoją).

Wspólnie z Kasią mamy za sobą kilka wspólnych akcji. Po dość długiej przerwie znowu udało nam się spotkać razem (lecz osobno) w kuchni. Nie obyło się bez przygód a w trakcie pieczenia znalazła się również wspólna czerwcowa okazja do tak pysznego ciasta. Tortów urodzinowych wspólnie nie piekłyśmy, za to ciasto pourodzinowe mamy wspólne. Kasiu – Sto lat!









