Obiecuję, że to już ostatni przepis na słodkość walentynkową – oczywiście w tym roku. Zrobiło się słodko i romantycznie na blogu, ale musiałam zrobić te pralinki i od razu pochwalić się niemi. Chodziły za mną od bardzo długiego czasu i w końcu je zrobiłam.
Pralinki z nadzieniem truskawkowym wyszły idealne, może za bardzo przedobrzyłam z czekoladą, bałam się, że cukiereczki mogą popękać przy wyjmowaniu z foremki. Dzięki temu, nie są za słodkie i co jakiś czas wędruję do kuchni po następną. Muszę się powstrzymać, bo nie zostanie dla pracujących łasuchów.
Ale pamiętajcie, takie słodkości to dobry pomysł na rozweselenie i uszczęśliwienie każdego i przy każdej okazji, nie tylko w tym jednym dniu w roku.












