Ambi Pur Vanilla Moonlight w działaniu – test produktu

Ambi Pur Vanilla Moonlight w działaniu – test produktu

Tak jak obiecałam w poniedziałek, chciałam wam zaprezentować mój test odświeżaczy Ambi Pur Vanilla Moonlight w bojowych kuchennych warunkach. Utrudnieniem dla testów była na pewno panująca w ostatnich dniach aura i ujemna temperatura na zewnątrz, co nie pozwalało mi otworzyć na dłużej okna. W pewnym sensie odświeżacz został sam na polu walki z nieprzyjemnymi zapachami.  Czyli nie było tak łatwo ;)

Odświeżacz monoWracając do testu Ambi Pur Vanilla Moonlight, w ostatnich dniach, przygotowałam dwa przepisy, których przyrządzenie łączy się z mało przyjemnymi zapachami. 

Test #1 – smażymy

W pierwszym teście Ambi Pur musiał poradzić sobie z zapachem smażonej ryby i przygotowywania aromatycznego orientalnego sosu z warzywami. Zanim przystąpiłam do smażenia, do gniazdka w kuchni włożyłam odświeżacz Vanilla Moonlight Mono Plug-in (zapach jednowkładowy), ustawiłam go na poziom 2. Na delikatny zapach wanilii nie czekałam długo. Po kilku minutach w kuchni roznosiła się delikatna woń wanilii.

Spray smażenie

Odświeżacz powietrza powinno się użyć po zakończeniu gotowania, jednak w trakcie smażenia dorsza z warzywami, zapach ryby był wszędzie. Postanowiłam wypróbować  odświeżacz Vanilla Moonlight Freshelle (w spray’u). Zapach podziałał na krótki czas, ponieważ zdominowała go po kilku minutach kolejna partia smażonej ryby. Po skończeniu smażenia ryb, umyłam patelnie, otworzyłam na chwilę okno i ponownie użyłam odświeżacza Ambi Pur Freshelle – tym razem zapach utrzymał się zdecydowanie dłużej. Chociaż w dalszym ciągu wiadomo było, że na obiad będzie ryba, to jej zapach zdecydowanie złagodniał, a w kuchni zrobiło się przyjemnie i pachnąco.

Ambi Pur smażenie

Test #2 – pieczemy

Do kolejnego testu przystąpiłam przygotowując pieczeń z grzybami mun. Tym razem do kontaktu włożyłam odświeżacz Ambi Pur Vanilla Moonlight Trivolution (zapach wyposażonej w trzy buteleczki). Tym razem na efekt musiałam poczekać trochę dłużej. Z każdej buteleczki zapach wydobywa się co kilkadziesiąt minut, dzięki czemu przyjemna woń jest stale wyczuwalna w pomieszczeniu, ale też nie działa to tak szybko jak wersja z jednym wkładem.

Ambi Pur pieczenie

W czasie, gdy nasz obiad piekł się w piekarniku, zapach w kuchni zdominował czosnek, którym natarłam pieczeń. Zapach był tak ostry, że postanowiłam użyć odświeżacza Ampi Pur w spray’u. Niestety czosnek szybko powracał, nawet otwieranie okna i wentylator nie zmniejszyły drażniącego zapachu.

Gdy pieczeń była już gotowa, użyłam ponownie odświeżacza w spray’u i tym razem podziałał. W mieszkaniu unosił się przyjemna woń wanilii. W takiej scenerii z przyjemnością zasiedliśmy do obiadu.

Podsumowując, po pierwsze jestem zaskoczona tym, że zapach Ambi Pur Vanilla Moonlight to tak delikatny zapach. Zapach waniliowy kojarzył mi się z silnymi odświeżaczami lub taniego odświeżacza samochodowego.  Tymczasem Vanillia Moonlight to bardzo miły i niedrażniący zapach. Co absolutnie nie oznacza, że nie jest efektywny.

Pojedynek ze smażoną ryba wygrał zdecydowanie odświeżacz. Trochę gorzej poradził sobie z pieczenią, gdzie zapach czosnku nie chciał się łatwo poddać. Jednak i tutaj, po zakończeniu pieczenia odświeżacz zdał egzamin.

Zestaw Ambi Pur

Lubię zapachy swojej kuchni, ale też jestem bardzo zadowolona z efektów działania odświeżacza Ambi Pur. Spray Freshelle bardzo dobrze sprawdził się w doraźnych działaniach. Miałabym problem gdybym miała wybrać między Trivolution a Mono Plug-in. Mam wrażenie, że Mono Plug-in jest silniejszy i szybciej działa, natomiast Trivolution ma tą zaletę że odczuwalny jest cały czas, dzięki zmianie zapachów. Wybór w tym wypadku zależy od oczekiwań i miejsca użycia. Np. Mono Plug-in nadaje się do kuchni, a Trivolution do pokoju gościnnego, w czasie delektowania się gotowymi daniami :)

Skoro przebrnęliście przez test, mam dla was niespodziankę, zapraszam w piątek na bloga, jeżeli chcecie sami wypróbować zapachy Ambi Pur :)